Dr Weston A. Price – człowiek, który ruszył w świat w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: dlaczego chorujemy?

Dr Winston Price

Czy naprawdę jesteśmy tym, co jemy?

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego jeszcze kilkadziesiąt czy sto lat temu ludzie w wielu społecznościach mieli inne uzębienie, budowę twarzy i kondycję fizyczną, mimo że nie mieli dostępu do współczesnej medycyny, suplementów czy całej gamy produktów dostępnych dziś w sklepach?

Na początku XX wieku podobne pytanie zaczął zadawać sobie amerykański dentysta dr Weston A. Price.

Nie był człowiekiem, który chciał jedynie obserwować swoich pacjentów w gabinecie. Chciał znaleźć odpowiedź na pytanie, co jest przyczyną pogarszającego się stanu uzębienia i fizycznego rozwoju człowieka.

Jego poszukiwania doprowadziły go do niezwykłej podróży po świecie.

Kim był dr Weston A. Price?

Weston Andrew Valleau Price (1870–1948) był amerykańskim dentystą, który prowadził praktykę w Cleveland w stanie Ohio.

W swojej pracy zawodowej obserwował coraz więcej problemów związanych z uzębieniem, między innymi próchnicę oraz nieprawidłowy rozwój łuków zębowych i szczęk.

Price zaczął zastanawiać się, czy przyczyn należy szukać wyłącznie w jamie ustnej.

Postawił hipotezę, że problemy z zębami mogą być częścią większego zjawiska — pogorszenia stanu całego organizmu związanego z odżywianiem.

Zamiast ograniczyć się do obserwacji pacjentów w gabinecie, postanowił poszukać odpowiedzi tam, gdzie można było porównać ludzi żyjących według tradycyjnych zasad z osobami, które zaczęły przyjmować nowoczesną, przemysłową żywność.

W latach 30. XX wieku rozpoczął swoje wieloletnie podróże badawcze. Według materiałów opisujących jego działalność spędził ponad dziesięć lat na badaniu różnych społeczności na świecie.

Dlaczego wyruszył w podróż?

Price chciał znaleźć odpowiedź na bardzo proste, ale niezwykle ważne pytanie:

Dlaczego jedne społeczności miały bardzo dobre uzębienie i rozwój fizyczny, a inne –  żyjące w podobnych warunkach – coraz większe problemy?

Zainteresowało go szczególnie to, co działo się w społecznościach, które zaczynały odchodzić od tradycyjnego sposobu żywienia.

Obserwował ludzi żyjących według tradycyjnych zasad, a następnie porównywał ich z osobami, które zaczęły spożywać produkty charakterystyczne dla zachodniej, uprzemysłowionej diety.

W jego obserwacjach szczególne znaczenie miało pojawienie się produktów takich jak:

  • biały cukier,
  • biała mąka,
  • oczyszczony ryż,
  • konserwy,
  • słodzone produkty,
  • przemysłowo przetworzone tłuszcze,
  • inne produkty określane przez niego jako „foods of commerce”, czyli żywność współczesnego handlu.

Price zauważał, że wraz z odejściem od tradycyjnego sposobu odżywiania pojawiały się również problemy z uzębieniem i rozwojem struktur twarzoczaszki.

Podróże dr. Price’a – świat stał się jego laboratorium

To właśnie podróże są jednym z najbardziej niezwykłych elementów jego historii.

Dr Price odwiedzał bardzo odległe miejsca i społeczności, które w tamtym okresie pozostawały w znacznie mniejszym stopniu pod wpływem uprzemysłowionej cywilizacji.

Badał między innymi:

Szwajcarię – tradycyjne społeczności żyjące w odizolowanych dolinach.

Wyspy Hebrydzkie – społeczności gaelickie.

Amerykę Północną – między innymi Inuitów i rdzenne społeczności Ameryki Północnej.

Wyspy Pacyfiku – między innymi społeczności Melanezji i Polinezji.

Afrykę – różne społeczności i grupy żyjące według tradycyjnych zasad.

Australię – Aborygenów.

Nową Zelandię – Maorysów.

Amerykę Południową – między innymi społeczności Peru i Amazonii.

Materiały dotyczące jego ekspedycji wskazują, że przemierzył ponad 100 tysięcy mil, docierając również do miejsc, do których podróż wymagała specjalnego transportu, przepraw rzecznych czy wypraw lądowych.

Nie jechał tam jednak jako turysta.

Chciał zobaczyć jak żyją ludzie, co jedzą, w jakich warunkach żyją i jaki jest stan ich zdrowia.

Szczególną uwagę zwracał na uzębienie, kształt twarzy i szczęk, budowę ciała oraz ogólną kondycję.

Co szczególnie zwróciło jego uwagę?

Jednym z najważniejszych elementów jego obserwacji było porównywanie społeczności żyjących na tradycyjnej diecie z osobami, które zaczęły korzystać z żywności przemysłowej, czytaj śmieciowego jedzenia. 

Price zauważał, że społeczności, które zachowywały tradycyjny sposób odżywiania, często charakteryzowały się bardzo dobrym stanem uzębienia.

Natomiast w społecznościach, które przechodziły na bardziej przetworzoną żywność, obserwował wzrost problemów stomatologicznych oraz zmiany w rozwoju łuków zębowych i twarzoczaszki.

Szczególnie interesujące było dla niego to, że podobne obserwacje pojawiały się w bardzo różnych częściach świata.

To właśnie ta powtarzalność skłoniła go do postawienia hipotezy, że jakość pożywienia odgrywa bardzo ważną rolę w rozwoju człowieka.

Tradycyjne jedzenie kontra żywność przemysłowa

Price nie twierdził, że każda forma przetwarzania żywności jest zła.

To ważne rozróżnienie.

Tradycyjne społeczności również przetwarzały żywność.

Suszyły ją, kisiły, fermentowały, moczyły, gotowały, mieliły i konserwowały.

Różnica polegała na tym, że tradycyjne metody często służyły zachowaniu żywności, poprawie jej trwałości i strawności, podczas gdy współczesne przemysłowe przetwarzanie może obejmować rafinację, dodawanie cukrów, soli, aromatów i innych składników oraz usuwanie części naturalnej struktury produktu.

To właśnie odejście od prawdziwego, pełnowartościowego pożywienia było jednym z głównych problemów, na które Price zwracał uwagę.

„Foods of commerce” – żywność nowoczesnego handlu

W swoich obserwacjach Price zwracał uwagę na pojawienie się produktów, których wcześniej dana społeczność praktycznie nie spożywała.

Były to między innymi:

biały cukier, biała mąka, oczyszczony ryż, konserwy, słodzone produkty oraz przemysłowo przetworzone tłuszcze.

W jego ujęciu problemem nie było wyłącznie to, że człowiek zaczynał jeść więcej.

Problemem było również to, że produkty przemysłowe zaczynały wypierać tradycyjne, lokalne i bardziej odżywcze produkty.

I właśnie słowo „wypierać” jest tutaj niezwykle ważne.

Jeżeli zamiast pełnowartościowego posiłku człowiek coraz częściej wybiera produkt wysoko przetworzony, nie chodzi tylko o to, co dodał do swojej diety.

Chodzi również o to, czego już nie zjadł.

Co według Price’a było najważniejsze?

Z jego obserwacji wyłaniał się obraz diety opartej przede wszystkim na naturalnych, lokalnych i możliwie mało przetworzonych produktach.

W tradycyjnych sposobach żywienia, które badał, występowały różne źródła białka i tłuszczu — między innymi ryby, mięso, jaja czy produkty mleczne — a także warzywa, owoce, rośliny, zboża i inne produkty dostępne w danym środowisku.

Nie istniała jedna identyczna dieta dla całego świata.

I to jest jedna z najciekawszych lekcji płynących z jego badań.

Różne ludy jadły różnie.

Mieszkańcy wysp mieli inną dietę niż mieszkańcy gór.

Społeczności żyjące w Afryce jadły inaczej niż społeczności północnej Europy.

Ludzie żyjący nad oceanem korzystali z innych produktów niż ludzie żyjący wysoko w górach.

A mimo to Price dostrzegał pewne wspólne cechy:

żywność była prawdziwa, lokalna, tradycyjna i znacznie mniej przetworzona.

Znaczenie składników odżywczych

Price interesował się nie tylko kaloriami.

Zwracał uwagę na gęstość odżywczą pożywienia, czyli ilość wartościowych składników przypadających na spożywany pokarm.

W jego pracach szczególne znaczenie miały minerały oraz witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, zwłaszcza witaminy A i D oraz opisywany przez niego „Activator X”, który współcześnie często łączy się z witaminą K2.

Ważna była również jakość gleby, z której pochodziła żywność.

Price uważał, że zdrowa żywność zaczyna się znacznie wcześniej niż na talerzu.

Zaczyna się od:

gleby → rośliny → zwierzęcia → człowieka.

To spojrzenie jest niezwykle interesujące również dzisiaj.

Czy Price miał rację we wszystkim?

Warto zachować tutaj uczciwość.

Weston A. Price pozostawił po sobie niezwykle interesujący materiał obserwacyjny, fotografie, opisy społeczności i porównania sposobów żywienia.

Jego najbardziej znane dzieło — „Nutrition and Physical Degeneration” — zostało opublikowane w 1939 roku.

Jednocześnie jego badania nie były współczesnymi randomizowanymi badaniami klinicznymi.

Dlatego nie wszystkie jego wnioski można automatycznie traktować jako udowodnione zgodnie z dzisiejszymi standardami naukowymi.

Najmocniejszym elementem jego pracy pozostaje jednak bardzo interesujące pytanie:

co dzieje się z człowiekiem, kiedy tradycyjne, pełnowartościowe jedzenie zostaje zastąpione dużą ilością żywności wysoko przetworzonej?

To pytanie jest aktualne również dzisiaj.

A co z dzisiejszą żywnością?

Od czasów Price’a świat zmienił się jeszcze bardziej.

Dzisiaj mamy dostęp do ogromnej ilości produktów spożywczych.

Jednocześnie półki sklepowe pełne są produktów wysoko przetworzonych.

Często są one projektowane tak, aby były:

  • bardzo słodkie,
  • bardzo słone,
  • intensywnie aromatyczne,
  • łatwe do przechowywania,
  • szybkie do przygotowania,
  • atrakcyjne wizualnie,
  • wygodne w użyciu.

Nie oznacza to, że każda żywność przetworzona jest automatycznie szkodliwa.

Problem pojawia się wtedy, kiedy produkty wysoko przetworzone zaczynają stanowić podstawę codziennego żywienia, wypierając naturalne produkty.

Dlatego warto nauczyć się czytać etykiety.

Warto wiedzieć:

co znajduje się w produkcie, skąd pochodzi, jak został przetworzony i czy rzeczywiście jest tym, za co się podaje.

Zanim włożysz coś do ust, zadaj sobie jedno pytanie

Czy to jest jeszcze żywność, czy już produkt spożywczy stworzony przede wszystkim przez przemysł?

To bardzo proste pytanie może zmienić sposób robienia zakupów.

Zamiast patrzeć wyłącznie na reklamę i opakowanie, zacznij patrzeć na skład.

Zamiast pytać tylko:

„Ile to kosztuje?”

zapytaj również:

„Co to wnosi do mojego organizmu?”

Bo jedzenie nie jest tylko chwilową przyjemnością.

Jest materiałem, z którego organizm buduje swoje komórki.

Jesteśmy tym, co jemy – a żywność to naturalne lekarstwo.

To zdanie znamy wszyscy:

„Jesteśmy tym, co jemy.”

I choć jest to uproszczenie, niesie bardzo ważną myśl.

Każdego dnia podejmujemy decyzje dotyczące tego, co trafia na nasz talerz.

Możemy wybierać żywność naturalną, prostą i możliwie mało przetworzoną.

Możemy wybierać produkty sezonowe i lokalne.

Możemy przygotowywać jedzenie samodzielnie.

Możemy czytać etykiety.

Możemy obserwować, jak konkretne produkty wpływają na nasze samopoczucie.

Zdrowie zaczyna się również od codziennych wyborów.

Nie ma jednej diety dla każdego

To właśnie tutaj dochodzę do swojej pracy.

Mariusz Bryk – uzdrowiciel, naturoterapeuta

Uważam, że człowieka nie powinno się traktować jak zestawu jednakowych schematów.

Każdy człowiek jest inny.

Ma inny organizm, inne potrzeby, inne doświadczenia, inne przyzwyczajenia i inną sytuację życiową.

Dlatego w swojej pracy zwracam uwagę na indywidualny dobór pożywienia i sposobu odżywiania.

Interesuje mnie nie tylko to, co człowiek je, ale również:

jak się po tym czuje, jak reaguje jego organizm i jakie produkty służą mu najlepiej.

W mojej praktyce wykorzystuję również moje doświadczenie w pracy z intuicją oraz podejście energetyczne do indywidualnego doboru produktów.

Nie chodzi o stworzenie kolejnej uniwersalnej diety dla wszystkich.

Chodzi o indywidualne podejście do człowieka.

Historia dr. Price’a jest lekcją również dla nas

Ponad 100 lat temu Weston A. Price wyruszył w świat, aby znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego jedne społeczności zachowują zdrowe uzębienie i dobrą kondycję, a inne wraz ze zmianą sposobu odżywiania zaczynają doświadczać coraz większych problemów.

Jego odpowiedź była związana przede wszystkim z jakością i charakterem pożywienia.

Dzisiaj nie musimy jednak kopiować jadłospisu żadnej konkretnej społeczności.

Możemy wyciągnąć z jego historii inną lekcję:

zwracajmy uwagę na to, co wkładamy do ust.

Czytajmy składy.

Wybierajmy świadomie.

Nie dajmy się wyłącznie reklamie.

Pytajmy, skąd pochodzi żywność i jak została wyprodukowana.

Bo jeżeli codziennie podejmujemy dziesiątki decyzji żywieniowych, to właśnie z tych małych decyzji budujemy swoją codzienność.

To, co dzisiaj ląduje na naszym talerzu, ma znaczenie dla naszego jutra.

Mariusz Bryk – Uzdrowiciel

Jeżeli szukasz indywidualnego podejścia do odżywiania i naturalnych metod wspierania organizmu, zapraszam do kontaktu.

W swojej pracy zajmuję się między innymi indywidualnym doborem właściwej diety, wykorzystując wiedzę z zakresu naturoterapii oraz moje doświadczenie w pracy z intuicją i podejściem energetycznym.

Jesteśmy różnorodni.
Dlatego również sposób odżywiania warto dobierać indywidualnie.

Pamiętaj:

Zanim coś znajdzie się na Twoim talerzu – sprawdź, co naprawdę wkładasz do swojego żołądka.

Mariusz Bryk – Uzdrowiciel
Naturoterapeuta | Bioenergoterapeuta | Refleksolog

 Warto patrzeć na walory odżywcze a mniej na smakowe.